Przedksiężycowi, tom 3

wyd. Powergraph, 2013

OPIS WYDAWCY:

Poznaj Lunapolis – ostatnią metropolię na samotnej planecie. Miasto artystów i morderców, którzy z zabijania uczynili sztukę, niezwykły tygiel mechanoidów, duszoinżynierów projektujących dzieci na zamówienie rodziców, eksperymentów z ciałem, które pozwalają osiągnąć perfekcję i dają szansę na przetrwanie.

Oto Lunapolis – miejsce oczekiwania na Skok, który szczęśliwców przybliży do Przebudzenia, a niegodnych strąci w otchłań przeszłości.

Czy Finnen, niespełniony malarz, zdoła wreszcie uczynić dzieło sztuki ze swojego życia? Jaki los zaprojektował ojciec dla Kairy, dziewczyny tak zwyczajnej, że aż niebezpiecznej, w mieście w którym wszyscy starają się wyróżniać za wszelką cenę? Dokąd tak naprawdę doleciał wraz z międzygwiezdną załogą Daniel Pantalekis?

Oto świat Przedksiężycowych – poznaj ich tajemnice.


FRAGMENTY:

fragment (1)
fragment (2)


RECENZJE:

Wszystkie karty zostały rozdane wcześniej, teraz Annie Kańtoch pozostało jedynie je rozegrać i trzeba przyznać, że zrobiła to z niezwykłą dbałością o szczegóły. Wszystkie wątki zostały skrupulatnie zakończone, a grande finale przynajmniej mnie nie zawiódł. Zakończenie trudno by nazwać otwartym, ale niewątpliwie jest to jedno z tych zakończeń, które zostają z czytelnikiem, skłaniając go do snucia przypuszczeń o tym, co dalej… Na szczęście nie jest to powodowane nieznośnym uczuciem niedosytu, a jedynie chęcią, by pozostać w świecie „Przedksiężycowych” jeszcze przez chwilę.
Szortal

Trudno mi znaleźć odpowiednie słowa, które oddałyby pasję, inwencję, pomysłowość Przedksiężycowych i kunszt pisarski Anny Kańtoch. Dlatego też skomentuję całą serię dwoma słowami, mam nadzieję, że wystarczająco przekonywującymi: naprawdę warto.
Fantasta

...to, że Autorka potrafi stworzyć frapujące i skomplikowane uniwersum o niezwykłym klimacie, wiadomo już od czasów "13 anioła". Ale dopiero w trylogii o "Przedksiężycowych" przemyślna intryga wspina się na najwyższy poziom, a zakończenie wbija w fotel. Mnie wbiło właściwie w kanapę. Rewelacja.
hatak.pl

„Przedksiężycowi” to dobra trylogia, wbrew rozbiciu szczegółów, zwarta i logiczna, intrygująca, trzymająca w napięciu. Nie ma tutaj niepotrzebnych dłużyzn czy wątków, a to moim zdaniem spory sukces – nie rozciągać fabuły o historie, które nie mają większego znaczenia i nawet pośledniego związku z główną osią wydarzeń. Aby jednak w pełni czerpać przyjemność z lektury „Przedksiężycowych”, warto przeczytać wszystkie tomy po kolei, jak jedną powieść, do czego serdecznie zachęcam.
Katedra

Kańtoch spełniła wszystkie obietnice i finałowa część trylogii okazała się być godnym domknięciem cyklu. Książka, mimo że krótsza od wcześniejszych tomów, wyjaśnia wszelkie kwestie, ujawnia tajemnice i pozostawia odbiorcę usatysfakcjonowanego lekturą.
Gildia.pl

...finał trylogii to bardzo sprawnie napisana powieść, trzymająca dobre tempo, zaskakująca wieloma zwrotami akcji i zachwycająca sposobem konstrukcji poszczególnych wątków.
Kawerna


Książkę można kupić w sklepie wydawnictwa Powergraph.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz