Przedksiężycowi, tom 1

wydanie pierwsze: Fabryka Słów, 2009
wydanie drugie: Powergraph, 2013
(okładka i opis pochodzą z wydania drugiego)


OPIS WYDAWCY:

Poznaj Lunapolis – ostatnią metropolię na samotnej planecie. Miasto artystów i morderców, którzy z zabijania uczynili sztukę, niezwykły tygiel mechanoidów, duszoinżynierów projektujących dzieci na zamówienie rodziców, eksperymentów z ciałem, które pozwalają osiągnąć perfekcję i dają szansę na przetrwanie.

Oto Lunapolis – miejsce oczekiwania na Skok, który szczęśliwców przybliży do Przebudzenia, a niegodnych strąci w otchłań przeszłości.

Czy Finnen, niespełniony malarz, zdoła wreszcie uczynić dzieło sztuki ze swojego życia? Jaki los zaprojektował ojciec dla Kairy, dziewczyny tak zwyczajnej, że aż niebezpiecznej, w mieście w którym wszyscy starają się wyróżniać za wszelką cenę? Dokąd tak naprawdę doleciał wraz z międzygwiezdną załogą Daniel Pantalekis?

Oto świat Przedksiężycowych – poznaj ich tajemnice.

W 2010 roku pierwszy tom "Przedksiężycowych" został wyróżniony nagrodą im. Janusza A. Zajdla, otrzymał także Złote Wyróżnienie nagrody im. Jerzego Żuławskiego.


“Przedksiężycowi” Anny Kańtoch i “Święty Wrocław” Łukasza Orbitowskiego - szkic laudacyjny dr Jerzego Zygmunta Szei

RECENZJE:

Przedksiężycowi, tom I to powieść niemalże idealna. Prawie, bo brakuje w niej tego tajemniczego składnika, tego czegoś, co działa na podświadomość i mówi czytelnikowi, że oto trzyma w rękach arcydzieło, książkę, którą zapamięta do końca życia. Nie zmienia to jednak faktu, że na każdym innym polu Anna Kańtoch spisała się rewelacyjnie. Urzeka świat, urzekają bohaterowie, urzeka także styl. Jeżeli więc ktoś ma ochotę na coś świeżego, z czystym sumieniem mogę polecić mu najnowsze dzieło Katowiczanki.
Poltergeist

Moje odczucia po skończeniu pierwszego tomu „Przedksiężycowych” są więc jak najbardziej pozytywne. Anna Kańtoch ma nie tylko oryginalne pomysły, ale umiejętnie potrafi je przekuć w dobrą książkę. „Przedksiężycowi” to raczej jej najlepsza powieść i z niecierpliwością oczekuję drugiego tomu. 
Gildia

Cóż więc mogę napisać? Że rzecz to na naszym rynku oryginalna, nie tylko z pomysłu na świat, ale i pod względem konstrukcji powieści, w której autorka nie gna na łeb na szyję ani nie oferuje czytelnikowi podręcznika do historii Lunapolis, lecz pięknie wszystko przemyślawszy, tka swą opowieść wieloma sprawnie połączonymi wzorami? Że gra klimatem bardziej niż szczegółowością i buduje wieloznacznych, niepokojących bohaterów, którym daleko tak do łajdaków, jak i herosów? Wszystko to prawda!
Creatio Fantastica

Anna Kańtoch stworzyła świat fascynujący i przerażający, spójny i oryginalny. Jej bohaterom daleko do sztampy. Ich czyny i wybory są w stałej zależności z konstrukcją świata, w jakim przyszło im żyć. Kieruje nimi głównie determinacja – chęć przeżycia jest silniejsza niż wszystko inne.
Fahrenheit

Nie ukrywam, pierwszy tom „Przedksiężycowych” rozbudził moją ciekawość i mam nadzieję, że kolejny wyjaśni wątpliwości dotyczące zasad funkcjonowania świata opowieści.
Katedra

Przedksiężycowi, a przynajmniej początkowa jedna trzecia tej powieści, to przede wszystkim popis światotwórstwa na naprawdę wysokim poziomie, zdolny zachwycić nawet tych, którzy o polskiej fantastyce mają zdanie cokolwiek niepochlebne.
Kapryfolium

Książkę można kupić w sklepie wydawnictwa Powergraph.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz