Domenic Jordan: Zabawki diabła

wyd. Fabryka Słów, 2006

OPIS WYDAWCY:

Domenic Jordan skończył medycynę, ale nie jest praktykującym lekarzem. Interesują go magia i demonologia, a ponad wszystko wyjaśnianie tajemnic, co czyni z wyjątkową dociekliwością i uporem.

Akcja opowiadań poprowadzona jest misternie i nie sposób być tylko biernym obserwatorem wydarzeń, każdy staje się ich uczestnikiem. W pewnym miasteczku w zagadkowych okolicznościach znikają dzieci. Nikt nie wierzy, że związek z tym może mieć magia, a nie przypadkowy świadek, który jako ostatni widział dzieci. Atmosfera w miasteczku jest bliska wrzeniu, tłum żąda samosądu... Czy Domenic zdoła znaleźć klucz do rozwikłania zagadki i zapobiec tragedii? Wspólnie z bohaterami będziesz podążać do kolejnych miejsc i kolejnych tajemnic.

Przeniesiesz się do dawnej posiadłości, w której znajduje się przytułek dla obłąkanych, i w której z niewyjaśnionych powodów kamienne figury zaczynają płakać krwawymi łzami, pojawiają się dziwne napisy i... kolejne trupy. Poznasz tajemnice z dawnej przeszłości Domenica, które odcisnęły piętno w jego duszy oraz pozostawiły głębokie blizny na jego ciele. Dowiesz się, jaką moc posiada posąg nazywany Strażnikiem Nocy i jak wiele ludzie są w stanie dla niego poświęcić... 

W życiu bohaterów książki niezwykle ważną rolę odgrywają: sny - często prorocze, przeczucia -najczęściej złe, światło księżyca - zazwyczaj w pełni, oraz czarne, złowieszcze kruki. Niemniej ważną rolę odgrywają światło i cień, które potrafią przybierać przerażające kształty. Te elementy budują charakterystyczny i niepowtarzalny klimat oraz atmosferę narastającego niepokoju i oczekiwania. Każda opowieść w tym zbiorze niesie ze sobą kolejną zagadkę, przed którą staniesz. Nawet się nie domyślasz, jakie może być jej rozwiązanie...

RECENZJE:

Zabawki diabła to właściwie jedna wielka zagadka. Prawdziwą przyjemnością jest próba, wcale niełatwa, rozwikłania jej, zanim uczyni to Domenic Jordan. Umiejętnie dozowane strzępy informacji bynajmniej nie ułatwiają tego i tak już trudnego zadania, co sprawia, że czytelnik dosłownie "zanurza" się w lekturze, zapominając o bożym świecie. A zakończenie po prostu powala. Wciąż jestem pod dużym wrażeniem.
Poltergeist

Kańtoch udało się utrzymać wysoki poziom, jaki wyznaczyła sobie sama Diabłem na wieży. Co więcej, widać, że praktyka popłaca i warsztat autorki stale się poprawia. Dzięki temu tę książkę czyta się doskonale, nawet lepiej niż część pierwszą.
Gildia

Nietrudno wyobrazić sobie jak z postacią Jordana, obdarzonego ironicznym poczuciem humoru, ubierającego się na czarno, przedkładającego zmagania intelektualne nad fizyczne (choć w tych ostatnich wcale nie jest najgorszy), a wreszcie mającego sporą wiedzę o tym, co dla przeciętnych ludzi jest tajemnicą lub wytworem wyobraźni, identyfikować może się wielu przede wszystkim młodych fanów fantastyki. Rzeczywiście, to postać wręcz stworzona do lubienia, jednocześnie bez używania populistycznych chwytów mających zdobyć sobie sympatię czytelnika.
Paradoks

Jako całość „Zabawki diabła” są daleko lepsze niż „Diabeł na wieży”. Pod każdym względem: stylistycznym, fabularnym, narracyjnym, konstrukcji postaci pierwszego i drugiego planu. A że już „Diabeł na wieży” był bardzo dobrym zbiorem, strach pomyśleć, jaki będzie następny.
Fahrenheit

„Zabawki diabła” stoją na wyższym poziomie niż „Diabeł na wieży”. Przede wszystkim dzieje się tak za sprawą tytułowego opowiadania, choć pozostałe utwory nie pozostają za nim daleko w tyle. 
Katedra

Obok kryminalnych zagadek, opowieści Anny Kańtoch niosą jeszcze w sobie potężny ładunek emocji, którymi autorka umie dotknąć czytelnika. Mówi się o takich książkach „nastrojowe” i „Zabawkom diabła” takie określenie się należy. Ogromną pomocą jest tu dla pisarki zdolność zaskakiwania, wykreowania rozwiązania, zdarzenia, którego się nie oczekuje. To w ten sposób autorka dosięga nas, budząc mocne uczucia – niewiary, smutku, grozy nawet.
Esensja

5 komentarzy:

  1. Jakas szansa na kontynuacje?
    Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie również interesuje odpowiedź na powyższe pytanie. Zaangażowanie w historię wrasta w miarę czytania i w efekcie książka wydaje się być niesamowicie krótka. Zakończenie pozostawia niespokojnego czytelnika...
    A.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również z chęcią zobaczyłbym trzecią część historii o Domenicu Jordanie, a może już o Peyretou, jako następcy wspaniałego Jordana ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie również interesuje odpowiedź na powyższe pytanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kontynuacja poniekąd już jest, chwilowo w postaci trzech opowiadań, z których jedno znalazło się w zbiorze "Światy Dantego", drugie (właściwie mikropowieść) było przez jakiś czas dostępne w formie cyfrowej w Bookrage'u, a trzecie pojawi się pod koniec tego roku albo na początku następnego w Nowej Fantastyce. Do tych trzech już istniejących tekstów planuję dopisać jeszcze trzy kolejne - i będzie akurat na trzeci tom, który kiedyś tam, mam nadzieję, ukaże się w całości na papierze. :)

    OdpowiedzUsuń