Tajemnica Diabelskiego Kręgu

wyd. Foksal, 2013

OPIS WYDAWCY:

Nie każdy zostaje wybrany przez anioły i zaproszony przez nie na tajemnicze wakacje w klasztorze znajdującym się w niewielkiej miejscowości Markoty. Tak się składa, że przydarzyło się to trzynastoletniej Ninie. Nie bardzo wie jednak, dlaczego – jest przecież bardzo zwyczajną dziewczyną. Czy aby na pewno

FRAGMENTY:

Istota
Nie boiii sssie – głos nie miał w sobie nic ludzkiego. Przypominał szum wody wylewającej się z rynny i dźwięk kapiących kropel. Gdyby deszcz nauczył się mówić, pewnie tak właśnie by to brzmiało. A Nina jakimś cudem rozumiała każde słowo. Powoli uniosła powieki. Otaczał ją mrok rozjaśniony tylko zielonkawym blaskiem leśnego próchna.

Diabelski Krąg
Była to kępa uschniętych dębów, gruzłowatych i powykręcanych jak starcze ramiona. Splątane konary tworzyły wężowe kłębowisko, w którym nie sposób było rozpoznać, gdzie kończy się jedno drzewo, a zaczyna drugie, a w dodatku pnie oplatało bezlistne zdrewniałe pnącze, z kolcami długimi na palec i ostrymi jak brzytwy. Całość sprawiała odpychające wrażenie, czarna na tle szarego nieba, martwa, a jednak w jakiś sposób wciąż groźna. Kępę otaczał krąg jałowej ziemi – nie rosło tam ani jedno źdźbło trawy, ani jeden chwast. Tylko gdzieniegdzie leżało kilka sczerniałych, zasuszonych liści. Jakby grunt w tym miejscu został zatruty, jakby musiało umrzeć wszystko, co tylko przekroczyło niewidzialną granicę. Nina podeszła bliżej.

Anioły
Sąsiadka przyszła do ich mieszkania późnym wieczorem, gdy Nina leżała już w łóżku. Dziewczyna udawała, że śpi, ale w rzeczywistości pilnie nasłuchiwała przez uchylone drzwi.
– To trzeci taki przypadek – mówiła sąsiadka. – Ciało znaleźli na poboczu drogi, podobno... – Tu ściszyła głos tak, że Nina wychwyciła tylko kilka słów: „potwornie okaleczony”, „męczyli go” i powtórzone dwa razy „nieludzkie”.
– Bóg powinien pokarać takich niegodziwców – odparła matka Niny twardym głosem. – Mam nadzieję, że przynajmniej nasz anioł jest bezpieczny...


Pierwsze spotkanie
Nad miastem pojawiły się także inne, ognisto-dymne smugi, ale dziewczynka nie zwracała na nie uwagi. Najważniejsza była ta, która za chwilę spadnie na jej dom i zamieni go w gruzy, jak wtedy, jak w czasie wojny.
A ona wciąż nie mogła ruszyć się z miejsca. Wystraszony Szymek przywarł do jej boku i patrzył w niebo z otwartą buzią. Nina czuła już falę gorąca, którą pchał przed sobą płonący pocisk.
Wtedy obły kształt wyhamował i zawisł na chwilę w powietrzu.
Rozkładając oślepiająco jasne, jak utkane z ognia skrzydła.


ILUSTRACJE:

autor: Dominik Broniek
autor: Dominik Broniek
RECENZJE:

Mamy tu zagadkę (zdecydowanie nie jedną, bo, pomijając motywy działań aniołów, także w Markotach, klasztorze i okolicach roi się od tajemniczych fenomenów, a każdy z młodych bohaterów coś ukrywa przed pozostałymi), umiejętnie stopniowany nastrój grozy, kreowany za pomocą bardzo obrazowego języka, zróżnicowanych pod względem charakterów i motywacji bohaterów, a przede wszystkim niesamowicie wciągającą, trzymającą w napięciu, wielowątkową historię.
ksiazki.wp.pl

Polecam książkę gorąco. Teoretycznie przeznaczona jest dla młodzieży, ale to jedna z lektur, jakie przypadną do gustu czytelnikowi w każdym wieku. Dobrze opowiedziana historia, perfekcyjnie skonstruowani bohaterowie, pogłębiające się w miarę czytania poczucie zagrożenia i efektowne zakończenie składają się na powieść, która zawsze znajdzie amatora, i to niezależnie od tego, ile będzie miał lat.
Fahrenheit

Doskonała historia snuta jest barwnym językiem i przyznam, że trudno się od niej oderwać choćby na chwilę. Udało się autorce stworzyć ciekawe postaci, żywe i zdecydowanie nie czarno-białe postacie, które można polubić oraz zrozumieć. Ponadto intryguje dość specyficzne połączenie, w którym lekka historia przeplata się z ponurymi i nieco strasznymi fragmentami. Młodzieńcze problemy, sprzeczki i nieco naiwne myślenie ścierają się z obłędem, spiskiem i śmiercią.
hatak.pl

Tajemnica diabelskiego kręgu to gotycki thriller, gdzie mimo upalnego lata, atmosfera grozy wciska się nam pod szczelnie zapięte ubrania niczym lodowate macki najgorszych nocnych koszmarów. Nic nie jest takie, jakim się wydawało na początku, a Nina i pozostałe dzieci zamieszkujące ponury i opuszczony klasztor poddawane są nieustannie nowym próbom i niespodziankom.
SzczecinCzyta.pl

Jest to już druga książka rodzimej autorki, która przywróciła mi wiarę w naszych pisarzy. Z ogromną przyjemnością sięgnę po inne dzieła Anny Kańtoch.
Books Hunter

“Tajemnica diabelskiego kręgu” zdecydowanie wyróżnia sie fabułą. Jest ona interesująca i nietypowa. Nawet same anioły mają tajemnice, które trzeba będzie rozwikłać, by zrozumieć całość sprawy.
Książkowo

Tajemnica Diabelskiego Kręgu jest na tyle udana, że jedynym porównaniem, które przychodzi mi do głowy, są najmroczniejsze części Harry'ego Pottera, a to, jak by nie patrzeć, jest chyba dobra rekomendacja.
tramwajnr4

Zaczęłam czytać i... ani się obejrzałam, a świtało i trzeba było wstawać do pracy. Już dawno żadna książka nie wciągnęła mnie na tyle, żebym zapomniała o reszcie świata. 
Katedra

„Tajemnica Diabelskiego Kręgu” to znakomicie opowiedziana, pełna grozy historia, która wprawdzie jest adresowana do młodzieży, ale ma szansę przypaść do gustu także starszym czytelnikom. Dzieje się tak, ponieważ autorka potrafiła stworzyć w powieści naprawdę niesamowity klimat, a konstruując wielowątkową intrygę nie zastosowała taryfy ulgowej ze względu na wiek przewidywanych odbiorców.
Esensja



3 komentarze:

  1. Świetna książka. Jak słusznie zauważa recenzent z Fahrenheita, spodoba się czytelnikowi w każdym wieku. Teoretycznie jest przeznaczona dla młodszych czytaczy, ale ja, będąc w wieku 30+, również z przyjemnością zagłębiłam się w nastrojowy świat przedstawiony w powieści. Szacunek budzi także świetne odwzorowanie nastoletnich bohaterów, co jak mniemam nie jest zbyt łatwym zadaniem. Oby więcej takich magicznych i nietuzinkowych, pięknie napisanych i z klasą książek na polskiej scenie fantasy (ogólnie pojętego).

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki wielkie za miłe słowa. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam córce i nie mogę się oderwać. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń