środa, 8 czerwca 2016

Wyniki plebiscytu, czyli o małym eksperymencie

Skończył się plebiscyt na stronie Katedry. Jeśli chodzi o moje teksty: "Anatomia cudu" i "Tajemnica Nawiedzonego Lasu" zajmują  miejsca trzecie, "Majstersztyk" wlecze się gdzieś w ogonie. ;> Przy okazji z ciekawości pozwoliłam sobie na mały eksperyment i wrzuciłam info o plebiscycie na Facebooka oraz na bloga, żeby zobaczyć, czy faktycznie taka wiadomość jakoś znacząco podnosi ilość głosów. I wyszło na to, że w moim przypadku (chyba?) nie, tzn. mniej więcej podobne miejsca zajmowały moje teksty w poprzednich latach, kiedy o plebiscycie nie informowałam. Co jest miłe, albowiem znaczy, że ludzie wcale nie są tak wyrywni, żeby głosować na Kańtoch, bo Kańtoch. ;) Głosy o niesamowitych możliwościach zmanipulowania takiego plebiscytu wydają mi się więc przesadzone. Zresztą, tak "na oko" wygrywają dokładni ci, którzy wygrać powinni, czyli najbardziej popularni (Robert Wegner w kategoriach powieść i opowiadanie, Rafał Kosik w młodzieżówkach jest tuż za zagranicznym bardzo znanym autorem, Pyrkon na pierwszym miejscu w konwentach i "Gra o tron" w ekranizacjach).

3 komentarze:

  1. Bo też jesteś popularna, a poza tym nie uprawiasz polityki namawiania każdego członka rodziny i wszystkich znajomych z osobna :)
    Ale ogólnie racja - od czasu do czasu zdarzają się jacyś ludzie robiący nagonkę na głosy dla siebie (w tym przypadku zaobserwowałem 2 zjawiska), ale generalnie na ogólne wyniki to zwykle nie wpływa.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Głosy o niesamowitych możliwościach zmanipulowania takiego plebiscytu wydają mi się więc przesadzone" - tu się nie zgodze, ponieważ ta ankieta była zrobienia na cache'u. Wystarczyło więc wyczyścić historię przeglądania i można głosować dalej. Oczywiście, nie robiłam tego, bo i po co, ale możliwość manipulacji jest w tym momencie ogromna ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ok, w takim razie możliwości są, ale nikt z nich nie korzysta/korzysta na tyle mało osób, że nie ma to większego wpływu na wyniki. Więc nie ma co panikować, imho. Widać ludzie też generalnie uczciwi są, i uważają, że "nie zrobię tego, bo i po co". ;)

    OdpowiedzUsuń