środa, 4 listopada 2015

"Tajemnica nawiedzonego lasu" - konkurs

Mam do rozdania dwa egzemplarze "Tajemnicy nawiedzonego lasu" (kontynuacja "Tajemnicy Diabelskiego Kręgu") i w związku z tym ogłaszam konkurs pod tytułem:

Poleć książkę głównej bohaterce


Główną bohaterką obu "Tajemnic..." jest Nina, która w 1953 roku (wtedy toczy się akcja) ma trzynaście lat. Nina jest zagorzałą czytelniczką. Bardzo lubi książki przygodowe (np. Aleksandra Dumasa), ale czytuje również klasykę grozy (E. A. Poe, "Mnich" Lewisa), powieści obyczajowej ("Anna Karenina"), czy kryminału (Agatha Christie i Arthur Conan Doyle).
Co byście jej polecili jako kolejną lekturę? Proszę o wymienienie tytułu oraz uzasadnienie w paru zdaniach, czemu akurat ta książka mogłaby jej się spodobać. :)
Uwaga! Ostrzegam z góry, że wyżej punktowane będą odpowiedzi "realistyczne", czyli obejmujące te książki, które naprawdę zostały wydane przed 1953 rokiem (w przypadku autorów zagranicznych liczą się tłumaczenia, bo Nina czyta tylko po polsku).
Jeśli ktoś potrzebuje ściągi, kiedy dana książka została wydana, to można ją znaleźć w katalogach Biblioteki Narodowej.
Autorzy/autorki najciekawszych odpowiedzi otrzymają ode mnie po egzemplarzu "Tajemnicy nawiedzonego lasu", wedle życzenia saute albo z dedykacją i/lub autografem. Wysyłka poleconym na mój koszt.
Konkurs potrwa równo tydzień, czyli zakończy się w przyszły wtorek o północy. 

16 komentarzy:

  1. "Rękopis znaleziony w Saragossie" pióra Jana Potockiego. Czemu? Bo to zachwycająca opowieść o opowieściach. Bo przygoda, humor, groza, magia, tajemnica - wszystko, co Nina lubi w literaturze najbardziej - wymieszane są tam w idealnych proporcjach gwarantujących pełne zanurzenie się w historię. Bo to jedna z tych książek, które w cudowny sposób kradną mijający czas, jeszcze rozdział, jeszcze strona, o mój Boże, to już czwarta nad ranem? Kiedy to minęło?

    Bo są dzieła, które znać trzeba, są dzieła, które znać warto i są takie, które znać się po prostu chce - a "Rękopis znaleziony w Saragossie" zalicza się do wszystkich tych trzech kategorii.

    OdpowiedzUsuń
  2. ZBRODNIA I KARA. Dostohewskiwgo. Bo to bardzo mądra, ciekawie napisana powieść. Zgłebia tajniku ludzkich poczynań, decyzji, ale tez z domieszką wątku kryminalnego. A ze bohaterka takie lubuje, stad mysle że spodoba jej sie ta klasyka. Wrecz: Droga Nino. Koniecznie przeczytaj Zbrodnie i Kare. Po tej lekturze twoje zycie juz nigdy nie bedzie takie samo.

    OdpowiedzUsuń
  3. ZBRODNIA I KARA. Dostohewskiwgo. Bo to bardzo mądra, ciekawie napisana powieść. Zgłebia tajniku ludzkich poczynań, decyzji, ale tez z domieszką wątku kryminalnego. A ze bohaterka takie lubuje, stad mysle że spodoba jej sie ta klasyka. Wrecz: Droga Nino. Koniecznie przeczytaj Zbrodnie i Kare. Po tej lekturze twoje zycie juz nigdy nie bedzie takie samo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałem połączyć przygodę z horrorem oraz klasycznym postapo i zaproponować "Dzień Tryfidów", ale napisana w 1951 książka w Polsce ukazała się dopiero w 1975. "10 Murzynków" również niestety się nie łapie, bo w Polsce to dopiero 1960 rok.

    No to może "Mały książę"? Nina znajdzie tam przygodę i odrobinę horroru ( mnie przeraża gadająca róża), smutek, radość i całą górę emocji. No i jakby nie patrzeć niektórzy mówią, ze to arcydzieło ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli czytuje klasykę grozy, to polecam gorąco "Kobietę w bieli" Wilkie Collinsa.
    XIX-wieczna Anglia, spisek, choroba psychiczna, miłość, to tylko w skrócie, czego można się spodziewać po lekturze.
    Bohaterzy okazują się kim innym, niż się spodziewamy, a zakończenie zaskakujące:)

    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwie cudowne książki "Róże pani Cherington" (rok wydania 1958 :() i "Tajemnica Abigell" Magdy Szabo (1977) niestety nie mieszczą się w ramach czasowych. Jednak warte polecenia - pierwsza to kryminał młodzieżowy, z nutką humoru, bohaterami są dzieci w wieku 14, 12 i 10 lat, które wspólnie odkrywają tajemnicę morderstwa sąsiadki, przy okazji próbując wyswatać swą matkę-pisarkę z przystojnym detektywem i uczynić ją sławną:). Wspaniały klimat i ciekawa historia. Książka napisana w 1944 roku, niestety wydana u nas później.
    Tajemnica Abigail to wspaniała i wzruszająca historia o dorastaniu i odwadze. Bohaterka to młoda Gina, której życie z dnia na dzień jest przewrócone do góry nogami, a decyzje jakie podejmie w najbliższym czasie mogą decydować o życiu i śmierci innych osób...Jest i tajemnica, i pierwsza miłość, i przyjaźń.Napisana w 1970, u nas dopiero 1977 ale akcja dzieje się w latach 40tych :)
    No i na koniec coś lekkiego i przygodowego - dzieje sławnego bandyty w odsłonie Kraszewskiego"Marianna, żona Robin Hooda" z 1949 roku.
    Wszystkie pozycje doskonałe dla młodego mola książkowego, sama czytałam je w podobnym wieku :)
    Caroll

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja propozycja na lekturę to „Wielki Gatsby” Fitzgeralda F. Scotta
    - dla mnie to boleśnie prawdziwa opowieść o duchu czasów, który charakteryzuje NIE TYLKO Nowy Jork lat dwudziestych, ale każde ‘Tu i Teraz’ na przestrzeni dekad – niestety…
    To obraz świata zgubnej natury nieograniczonej ilości wyborów i możliwości, bezpardonowej rywalizacji, ambicji i dumy, często bezrefleksyjnej pogoni za tym co ‘naj’, za mirażem lepszego życia, lepszego ja. To także opowieść o każdym z nas - o tęsknocie, pragnieniu, przyjaźni i zdradzie.
    Każdy, kto po tę książkę sięgnie jest bezwiednie zachęcony powtórzyć za Jayem Gatsbym - z pozoru tylko banalne - PODSTAWOWE PYTANIA O SENS SŁOWA SZCZĘŚCIE, MARZENIE, SPEŁNIENIE; pytania, które ciągle domagają się nowych odpowiedzi.
    Warto je sobie zadawać – niezależnie od czasu i miejsca, w którym przyszło nam żyć.
    Osoby podejmujące ten trud, to realizujący swój potencjał szczęśliwi indywidualiści, których cieszy sam fakt rozwoju; a taką osobą wydaje mi się być Nina:) A ja sama – jestem ciekawa, jak takie odpowiedzi by brzmiały…

    OdpowiedzUsuń
  8. Cervantes M., Don Kichot z La Manczy
    „Możesz zawierzyć mi na słowo, próżniaczy czytelniku, że z głębi duszy chciałem, aby ta księga, jako dzieło rozumu, była najpiękniejsza, najweselsza i tak trafnie ułożona, jak sobie to tylko wystawić można” – te słowa samego Cervantesa najlepiej uzasadniają mój wybór. Bo to … piękna książka. Śmieszna i smutna zarazem. Niosąca powagę życiowego dramatu, jak i dystans rubasznego wręcz humoru. Ale przede wszystkim to książka MĄDRA! Jej wielowarstwowość i niejednoznaczność sprytnie ukrywanych symboli, zaprasza do swoistej zabawy –gry, która jest sprawiającym przyjemność wyzwaniem; a przy okazji pokazuje, jak cudowne i inspirujące może okazać się życie i drugi człowiek – trzeba tylko nauczyć się to piękno dostrzegać…
    Do książki dodałabym karteczkę z wpisem, iż
    „to lektura dla czytelnika o otwartym umyśle i wrażliwej duszy oraz akceptacją odmienności; błędny rycerz potrafi zirytować, ale nie można dać się zwieść pozorom… drzemie bowiem w jego wyobraźni cudowność, którą warto odkryć!”

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja polecam natomiast nieco inne książki niż moi poprzednicy. Nieco starsze w oryginalnej wersji wydania i osadzenia w czasie. Po pierwsze z serii "coś jak przygodowe, ale nie tak lekkie" polecam "Opowieści Kantenberyjskie" pióra Geoffrey Chaucer'a (ok.1353-1400). Z prostej przyczyny, tak współcześnie napisanej książki nikt by się nie spodziewał. Mimo, że napisana ok. 600 lat temu przedstawia niejako XX wieczny sposób postrzegania świata. Książka traktuje o codzienności w XIV w. 20 opowieści pielgrzymów idących do Londynu aby odwiedzić grób Tomasza z Cantenbury. W czasie drogi opowiadają sobie historie mające znaczenie dosłowne i będące jednocześnie parabolą. Straszniejsze, wiarygodne, mniej wiarygodne, codzienne - w zależności od opowiadającego, wszystkie jednak zaskakują zakończeniem, którego nie domyślilibyśmy się po przebiegu opowieści i jednocześnie skłaniają do namysłu. Inną natomiast książką, którą bym poleciła bym, troszeczkę z innej półki jest oczywiście "Moby Dick" z najwcześniejszych wydań w polsce znana jako "Bestia Morska" pióra Hermana Melville'a (1819-91). A w niej młody chłopak - Izmael, zaciąga się na wielorybniczy statek, aby trafić pod rozkazy kapitana owładniętego żądzą zemsty na białym wielorybie, przez którego stracił nogę. Przygodówka-parabola, która - na swoje czasy była oryginałem, nie ze względu na nawiązanie do żeglugi czy przygód na morzu. Ze względu na wydarzenia i zwroty akcji które mają w niej miejsce, mówi się zresztą, że na początku (jak każde dobre dzieło) nie rozpoznana przez krytyków, odrzucona została prawie 10 razy ze względu na wątki fantastyczne lub graniczące z fantastyką i doceniona dopiero po wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedną z pierwszych książek, które samodzielnie przeczytałam był "Król Maciuś Pierwszy" autorstwa Janusza Korczaka. Książka wydana w 1922 roku zachwyciła mnie do tego stopnia, że czytałam ją parokrotnie. Król Maciuś uczy, że dzieci również są mądre, samodzielne, odważne i odpowiedzialne... Dorośli muszą im jednak na to pozwolić! Jestem przekonana, że Nina by się zachwyciła!
    Korczak do dziś jest moim mistrzem - pewnie nieco pod jego wpływem poszłam na pedagogikę... :)

    Jest jeszcze jeden autor, który zawsze mnie zachwycał... Kornel Makuszyński! Ten język, ciepło, serdeczność i piękne historie zachwycają mnie do dziś! Gdyby zatem "Król Maciuś Pierwszy" był dla Niny zbyt cienką lekturą, to powinna sięgnąć po "Przyjaciela wesołego diabła" (1930r.). Ta książka odpowiedziała mi na pytanie "czym jest miłość" i nauczyła szacunku do drugiego człowieka... Przyznam szczerze, że płakałam przy niej jak bóbr i słowa nigdy nie opiszą tych emocji, które mi towarzyszyły podczas lektury tej książki. Jest najulubieńszą z ulubionych książek Makuszyńskiego, jednak jeżeli jej się spodoba, to pokocha również pozostałe... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Najpiękniejsze są książki, które nie stażeją się nigdy. Takim dziełem bez wątpienia jest " Hamlet" Szekspira. Czegóż tam nie ma? Jest tajemnica morderstwa, którą główny bohater powoli odkrywa. Jest wątek fantastyczny, przeżywamy chwilę grozy razem z bohaterami, spotykając duchy. Są pojedynki niczym w powieści płaszcza i szpady. Jest też wątek miłosny, zakończony może nie obtymistycznie, ale bez wątpienia poruszający.
    Czy jest to jednak utwór zbyt " dorosły" dla nastolatki? Nie sądze. Nie trzeba rozważać problemów egzystencjonalnych, by docenić twórczość Szekspira. Zawsze jest dobry moment, żeby rozpocząć przygodę z twórczością szesnastowiecznego dramaturga, " Hamlet jest zaś jednym z jego lepszych dzieł.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Petameron" Gimbattisty Basilego.
    Doskonały zbiór mrożących krew w żyłach opowiadań.
    Wyniosła królowa, która za każdą cenę pragnie mieć potomka, nawet kosztem życia swojego męża. Król, który oddaje rękę swojej jedynej córki potworowi. Siostry, które konkurują ze sobą o względy nie szanującego kobiet władcy.
    Baśnie idealnie ukazują ludzkie słabości. Dążenie do doskonałości za wszelką cenę. Pożądanie, które prowadzi do obsesji.Historie, w których ludzie poprzez swoją zaborczość, pychę, skryte pragnienia nie dostrzegają krzywd, jakie zadają swoim najbliższym.
    Książkę polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Polecam "Kawalera de Lagardère" Paula Fevala (pierwszy przekład na język polski z 1914). To powieść pełna pojedynków na szpady i spisków. Tytułowy bohater niczym duch zmienia swe oblicza, przybierając wiele ról, tylko po to, aby ocalić nastoletnią potomkinię znanego rodu de Nevers (z którą to na pewno utożsami się czytelniczka Nina).
    Sam Henryk Lagardère jest niczym Fantomas tamtych czasów, działający jednak w dobrej sprawie. Nie okazuje wprost swoich uczuć, ale stara się udowadniać je poprzez czyny. Swoje życie poświęca wykonaniu przysięgi danej zamordowanemu Neversowi. Stara się także ujawnić nikczemne plany księcia Gonzagi, które zagrażają Królestwu. A uczyni to za sprawą listu napisanego przez trupa...
    Książka ta to symbol poświęcenia dla dobra sprawy, a także nieustającego poszukiwania szczęścia, które przychodzi niespodziewanie. Godna pozycja do polecenia miłośnikom powieści "płaszcza i szpady Dumasa", a także osobom spragnionym romansu połączonego z obyczajem tamtych czasów, jakiego tu niewątpliwie doświadczymy.
    M. Figura

    OdpowiedzUsuń
  16. Droga Nino,
    Czytasz książki tak wspaniałych Autorów, których sama darzę szczególnymi uczuciami. Jednak nie o tym miałam pisać, bo chciałabym Ci polecić książkę, w której ja, jako młoda osóbka, się zakochałam. Sama wierzę w to, że gdy Ty po nią sięgniesz, to się w niej zakochasz, a w szczególności zakochasz się w polskich Autorach. Zakochaj się więc "W pustyni i puszczy" Henryka Sienkiewicza. Poznaj Afrykę, jej faunę i florę, a przede wszystkim Stasia i Nel. Uwielbiasz książki przygodowe, więc ta jest idealna! Na pewno nauczy Cię tego, że młody wiek nie zawsze oznacza sielankę, a odpowiedzialność za siebie jak i innych jest bardzo ważna. Jak ją przeczytasz, daj znać jak Ci się podobała...
    Ada

    OdpowiedzUsuń