wtorek, 10 lutego 2015

Napisałam książkę w dwa miesiące!

Rany, naprawdę jestem z siebie dumna. Zaczęłam pisać kontynuację "Tajemnicy Diabelskiego Kręgu" 11 grudnia, a skończyłam dzisiaj, czyli 10 lutego. Wychodzą więc równe dwa miesiące.
No dobra, rachunek jest troszkę oszukany, bo przede mną jeszcze poprawki (jakieś 3-5 dni) oraz napisanie prologu, na który za diabła nie mam pomysłu. Ale i tak jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Do tego stopnia, że serio się momentami zastanawiam, czy czegoś nie przegapiłam i np. tak naprawdę książka jest dwa razy krótsza niż mi się wydaje, albo coś. :) O tym, że może się do niczego nie nadawać, już wspominałam.
No nic, nie będę się tym na razie martwić.
Na razie, jak pisałam, jestem z siebie dumna.

4 komentarze:

  1. Brawo :-) Jakościowo adekwatnie do tempa?

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo. Tempo rzeczywiście godne podziwu. Miejmy nadzieję, że nie odbyło się ono kosztem jakości.

    OdpowiedzUsuń