sobota, 30 marca 2013

Grawitacja, 04.04

Pyrkonowa premiera "Przedksiężycowych", niestety, wyszła nieco kulawo*, bo drukarnia nawaliła i nie było książek (przepraszam wszystkich, którzy chcieli je na konwencie kupić). Mam nadzieję, że takich problemów nie będzie już podczas spotkania w warszawskiej "Grawitacji", na które zapraszam czwartego kwietnia o godzinie 18:00.

*Tu chciałam wrzucić zdjęcie "Prawda czasu i prawda ekranu", autorstwa Rafała Kosika (można je znaleźć na facebookowej stronie Powergraphu), ale z niewiadomych powodów za każdym razem, kiedy usiłowałam je skopiować, ekran pokazywał mi Szczepana Twardocha...

sobota, 16 marca 2013

"Punkt cięcia" już 17 kwietnia

Ciąg dalszy reklamy dokonań członków klubowej sekcji literackiej - 17 kwietnia w księgarniach pojawi się "Punkt cięcia", czyli kontynuacja "Gambitu" Michała Cholewy.

Okładka wygląda tak:




Polecam wszystkim miłośnikom dobrego military sf!

środa, 6 marca 2013

Okładki do "Przedksiężycowych" już są!

Na stronie Powergraphu pojawiły się okładki do obu tomów "Przedksiężycowych" - wznowienia jedynki oraz premierowej dwójki.

Tak będzie wyglądał tom pierwszy:

A tak drugi:


Dwójka chyba mi się bardziej, choć i jedynka jest całkiem, całkiem. :)

niedziela, 3 marca 2013

Ania z Esensji czyta 6, czyli rachunek sumienia




Tych cieni oczy znieść nie mogą
Kolejna powieść z cyklu o Flawii de Luce, jedenastoletniej pasjonatce chemii, której niestraszny żaden trup (właściwie to Flawia uważa trupy za całkiem fajne, a już na pewno nader interesujące). Bardzo lubię tę serię, więc tym bardziej mi szkoda, że z każdą kolejną książką zagadka kryminalna schodzi tu na dalszy plan – w „Tych cieniach...” widać już bardzo wyraźnie, że ani tajemnica ani „śledztwo” autora specjalnie nie interesują. Ale zarówno sama Flawia jak i cała narracja są tak urocze, że niech tam.


Pośród cieni
...czyli druga część cyklu „Teatr węży” Agnieszki Hałas. Tak jest, chwalę się, że czytałam przedpremierowo (książka ukaże się dopiero 12 marca) i napiszę tylko tyle, że podobało mi się nawet bardziej niż bardzo dobry przecież pierwszy tom.


Fuga
Nie będę silić się na próbę interpretacji tej książki, bo mądrzejsi ludzie próbowali tego przede mną (a poza tym mogę powypisywać głupoty, których potem będzie wstyd), napiszę tylko, że Wit Szostak zdołał mnie zaskoczyć. Że „Fuga” będzie świetnie napisana, wiedziałam, że będzie miała specyficzny klimat też, ale, kurczę, ta powieść momentami jest szczerze zabawna, a tego się nie spodziewałam. Poza tym fajnie się to czyta – chwilami wrażenie faktycznie jest takie, jakby tekst zmieniał się w muzykę. Wciąż chyba wolę „Chochoły”, ale i „Fuga” sprawiła mi sporo czytelniczej satysfakcji.


Maska Luny                                                          
„Horror gomułkowski” z  recenzji Sebastiana brzmiał nader ciekawie, przy okazji pożyczyłam więc książkę z biblioteki i w sumie... Powiedzmy tak: objawienie to nie jest, ale zdarzało mi się już czytać znacznie słabszą grozę. „Masce Luny” dużo dają sympatyczni bohaterowie (choć już ich wzajemne przekomarzanki wydawały mi się momentami trochę wysilone), jest tu całkiem intrygująca zagadka „co stało się na wykopaliskach przed laty”, jest trochę niezłego klimatu, a także parę fajnych drobnych pomysłów (nie-święte miejsce). Na minus można natomiast zapisać fakt, że całościowa koncepcja do zbyt oryginalnych nie należy, zdarzają się dłużyzny oraz – dla odmiany – sceny w których „zło” pojawia się w sposób zbyt hollywoodzko oczywisty, co psuje nastrój. Jeśli ktoś lubi horrory, może być, choć bez szaleństw.

Ania z Esensji ogląda 3



Jaś i Małgosia
W kategorii „bardzo zły film” to bardzo dobry film, tak można podsumować „Jasia i Małgosię. Logiki, oryginalności czy, eee... głębi nie ma się co w tym dziele dopatrywać, ale jeśli ktoś lubi kino spod znaku dalszych literek alfabetu i w dodatku pójdzie na seans w dobrym towarzystwie, może bawić się całkiem dobrze.


Moonrise Kingdom
A to już jest po prostu dobry film, z wdziękiem wystylizowany na lata 60-te (nie tylko pod względem scenografii), zabawny, ujmujący i przede wszystkim bardzo nietypowy – do tego stopnia, że trudno mi nawet napisać, na czym jego oryginalność polega. To trzeba zobaczyć, choć taka specyficzna stylistyka pewnie nie do każdego trafi.

Pyrkon

Jak pisałam wcześniej, w tym roku po raz pierwszy wybieram się na Pyrkon. :)
Wezmę udział w następujących punktach programu:

piątek 21:00 - panel: "Nauka vs. magia, czyli fireballe czy lasery?" - Aula 2
sobota 14:00 - panel: "Po co pisać mądre książki?" - Aula 2
sobota 17:00 - premiera "I dusza moja" oraz "Przedksiężycowych" - Literacka 1
sobota 21:00 - panel: "Lęki" - Aula 2
niedziela 12:00 - panel: "Archetyp bohatera, czyli czy wszystko już było?" - Aula 2

Poza tym w sobotę od 18:00 do 18:20 będę miała dyżur autografowy.
Serdecznie zapraszam!