wtorek, 13 sierpnia 2013

Wyróżnienie "Liebster Award"

Dotarł do mnie właśnie łańcuszek wzajemnej internetowej promocji blogów, czyli "Liebster Award" (za nominację pięknie dziękuję Agnieszce Hałas). Zasady zabawy wyłożone są tutaj.

Ja, obawiam się, jedenastu blogów do polecenia kolejnych osób nie będę w stanie znaleźć (policzyłam uczciwie blogi, jakie zdarza mi się czytywać, i wyszło pięć), ale na pytania niniejszym odpowiadam.


1. Gdybyś miał/a siebie porównać do jakiegoś gatunku owada, to do jakiego jesteś najbardziej podobny/a i dlaczego?

Do ćmy – małe, puchate, żyje głównie w nocy. ;)

2.  Jakie ludzkie zachowanie najbardziej Cię złości?

Absolutna pewność swoich racji, nieprzemakalność na argumenty drugiej strony.

3. Jaki jest Twój ulubiony utwór muzyczny (w miarę możności podaj link do You Tube)?

Nie wiem, czy to ulubiony, ale chyba i tak nic mądrzejszego nie wymyślę, więc:


4. Najbardziej znienawidzona przez Ciebie książka to...?

„Pan Tadeusz” – bardzo ciernista szkolna lektura i właściwie wszystko Sienkiewicza. Choć z tą „znienawidzoną” bym nie przesadzała. Pierwsza po prostu mnie znudziła, a drugie zirytowały.

5. Czy wierzysz w istnienie osobowego zła?

Nie.

6. Bliższy Twojej naturze jest porządek czy bałagan?

Jedno i drugie. Najchętniej otaczałabym się tzw. „artystycznym nieładem”, ale widać nie mam duszy artysty, bo wychodzi mi zazwyczaj tylko nieład dziwacznie pomieszany z porządkiem.

7. Jakie obowiązki domowe (zmywanie, pranie, prasowanie...) lubisz wykonywać, a jakich nie znosisz? A może wszystko robią za Ciebie domowe skrzaty?

Zmywanie, pranie i sprzątanie od biedy mogą być (choć nie przepadam), prasowanie i gotowanie są brrr... :/

8. Jakie słodycze najchętniej konsumujesz?

Chipsy i colę (chociaż staram się odzwyczaić...).

9. Co uważasz za swoją największą wadę?

Tzw. słabą silną wolę. ;)

10. Gdyby złota rybka zaoferowała, że zabierze Cię w zaświaty, żebyś mógł/mogła porozmawiać z jedną wybraną osobą, która już nie żyje, kto by to był?

Z tymi najciekawszymi (a więc żyjącymi dawno temu) i tak bym się nie dogadała ze względu na różnicę języków, więc nie ma co gdybać.

11. Gdyby ta sama złota rybka mogła Cię zmienić w kogoś innego, kto by to był?

Ale zamienić tak całkiem całkiem? Tak w nikogo, bo to jedynie ekscentryczny sposób na samobójstwo (taka osoba nie byłaby już mną, tylko kimś zupełnie innym). A jeśli tylko fizycznie – to w dowolną piękną rudowłosą i zielonooką siedemnastolatkę. No, dwudziestolatka też ujdzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz